Rozmiar: 39802 bajtów
[Strona Główna] [O nas] [Archiwum] [Brama] [Nasza twórczośc] [Myśli] [ Pamiętnik] [Dziennik Pielgrzyma] [Warto zobaczyć] [Kontakt]

 

Jeżeli marząc - nie ulegasz marzeniom
Czym jest BRAMA?

 Kiedy będziesz jutro rano szedł do pracy, szkoły, na spacer itp. przyjżyj się bramom, które mijasz po drodze. Bramy są różne, kto wie może któraś z nich Ciebie zafascynuje tak bardzo, że w Twojej głowie narodzi się jakiś ciekawy pomysł.
Każdy z nas przyłączył się do tworzenia tego dział. Każdy napisał czym, a może kim dla niego jest BRAMA, być może to tylko kolejny symbol. Opisaliśmy swoje skojarzenia, pomysły, wspomnienia z nią związane.
Przeczytaj efekty naszej pracy.


Szedłem kiedyś ulicą. Widziałem ludzi przechodzących obok mnie mieli zamyślone twarze, rozmawiali. Widziałem też chłopaka i dziewczynę trzymających się za ręce;
Szli milcząc, wyglądali na szczęśliwych. Szedłem dalej, kilka osób ukłoniło mi się, ktoś znajomy pomachał mi ręką z przejeżdżającego samochodu. Tak naprawdę nie wiem kto to był...
Widziałem dwie kobiety rozmawiające ze sobą, ich głosy były donośny. Rozmawiały o kimś, o człowieku który nic dla nich nie znaczył. krzyczały przy tym i wymachiwały rękoma. Szedłem dalej...
I widziałem też małe dziecko, stało na skraju swego podwórka za bramą, trzymając się pojedynczych prętów, które układały się w całe przęła okrążające podwórze. Spoglądało na to, co dzieje się na ulicy. Na przejeżdżające samochody, na przechodniów, na mnie...
Dla mnie bramą jest każdy dzień w który wchodzę
Dla mnie brama jest tajemnicą
Drugi człowiek jest bramą
Każda brama jest inna, jest tajemnicą, a nie ma tajemnic takich samych
Są bramy żelazne, drewniane, kolorowe i szare...
Te, za którymi widać wspaniały ogród
I te zardzewiałe, za którymi gdzieś daleko są krzaki i chwasty
Napewno trzeba wiary, by brama nie stała się zwykła i niezauważona jak ta do własnego podwórza, albo do garażu
Bramy przed którymi trzeba wyboru
Niekiedy boję się, nie wiem co jest dalej... A jak się zatrzaśnie? Nie wyjdę....
Są bramy dobre i złe, ciasne i szerokie
Bramą jest życie, bramą jest wybór, bramą jest śmierć.
Sam wybierz którą chcesz iść bramą, bo i tak przez którąś z nich przejść musisz...

Kuraś


Wiele bram już mijałem, przez niektóre nawet (!) przechodziłem, ale w tym momencie najbardziej przypomina mi się lednicka brama w kształcie ryby. Ryba jest symbolem bożego syna - Jezusa Chrystusa. Tu pragnę zadać sobie pytanie kim dla mnie jest Jezus? (...) Jest On najdoskonalszym z doskonałych, jest opiekunem, nauczycielem. Dzięki niemu tu jestem. Jego miłosierdzie jest bezgraniczne. Wiem, że mnie kocha i pragnie bym był mu wierny. On obdarzył mnie misją apostolską, którą wypełniam choćby pisząc te słowa. Jezus jest bramą!!! Brama do innego życia! Dzięki niemu nie jestem już człowiekiem grzesznym! Jestem wolny! Pragnę cały poświęcić się Oblubieńcowi! Połączyć się z Nim przez Komunię Świętą. Jeśli Jezusa Będę traktował jako bramę dokonam wielu wspaniałych rzeczy.
Brama jako przejście - wyjście i wejście, drogowskaz, to symbol wiary - z Najwyższego, nadziei na spotkanie z Mesjaszem i miłości, bo bez niej nic by nie istniało.
Ryba była symbolem, którym posługiwali się już pierwsi chrześcijanie, był to ich znak rozpoznawczy a dlaczego dla nas ryba nie może być symbolem rozpoczęcie nowego rozdziału w naszym życiu, w życiu z Bogiem!
Brama - Ryba to początek nowego epizodu w moim życiu!

Dexter

brama



Obudziłam się z głębokiego snu, pomimo tego nadal śniłam. Unosiłam się ponad ziemią, ponad drzewami, domami. Widziałam wszystko dokładnie. Nie znałam tego miejsca - było obce, wiedziałam, że ono zna mnie. Przemierzałam bezkresy krajobrazów, leciałam wraz z ptakami, zbierałam miód jak pszczoły. Czułam się szczęśliwa, lekka. Nagle znalazłam się nad jeziorem, było ono głębokie i wielkie. Jego woda była krystalicznie czysta. Zniżyłam lot, zatrzymałam się nad nim, chciałam zobaczyć swoje oblicze i...
Cała delikatność , spokój i zadowolenie znikły. Wpadłam do lodowatej wody, topiłam się. Moje ciało przeszył ból, byłam przerażona, szamotałam się lecz nie mogłam nic zrobić. Jakaś siła ciągnęła mnie na dno. Znalazłam się głęboko pod wodą. Przed moimi oczami zaczęły pojawiać się obrazy. Były bardzo różne, a nawet dziwne. Przedstawiały mi się postacie dorosłych i małych dzieci; ludzie weseli i płaczący. Niektóre twarze były zagadką, inne wyrażały wszystko - strach, samotność, miłość. Wiedziałam co myślą i czują ci ludzie, znałam ich. Cała ta układanka sytuacji, osób, głosów była moim życiem. Było w tym jednak coś, czego nie widziałam wcześniej. Na każdym obrazie gdzieś w oddali widziałam bramę. Zawsze przez nią przechodziłam. Brama?! Dziwne.. co ona tam robi?
Dla mnie
brama to całe życie. Każdego dnia dokonujemy wyborów, którą bramę przekroczyć, co robić dalej - którędy iść. Spotykamy wieku ludzi, zachowujemy się odmiennie w stosunku do każdego. Te osoby są bramami w naszym życiu. Rozmowa, każda decyzja choćby ta najniższej wagi prowadzi nas do którejś z nich. Przechodzimy przez jedne bramy i stajemy przed innymi - nie zawsze tymi właściwymi. Żyjemy dana chwilą dążąc do przyszłości, do ostatniej - pierwszej bramy.

Magda


"Chcę żeby BRAMA kojarzyła mi się z przejściem do innego świata,... który istnieje? Chcę by była tą odpowiedzią na me pytania. Ona ma być początkiem nadziei, wiary, może też... MIŁOŚCI."

Był zamek - duży i potężny. Miał wiele kondygnacji, setki komnat, małych i dużych.

MIEJSCE MIĘDZY DWOMA ŚWIATAMI,
ŚWIATEM MIŁOŚCI I ŚWIATEM PRÓŻNI
MOMENT MIĘDZY DWOMA STANAMI,
STANEM ŻYCIA I STANEM NIEISTNIENIA

Zamek składał się z mnóstwa wież różnej wielkości.
Wszyscy mieszkańcy widzieli jak piękny jest ich DOM. Miejsce ich bytu. Byli zadowoleni, lecz nie wiedzieli, że istnieje COŚ o wiele piękniejszego poza murem.
Aż pewnego razu mały chłopiec postanowił wspiąć się na wysoki mur. Nie była to łatwa droga. Raczej pełna lęku i obawy przed upadkiem, obawy przed rozczarowaniem iż nie było warto. Szedł dalej. Strach chwilami paraliżował jego zmysły lecz mimo to nie poddawał się. Pragnienie poznania PRAWDY, siła woli dodawały mu zapału. Zdawało mu się, że idzie już bardzo długo. Zauważył pierwsze siwe włosy, oddech stawał się cięższy, chód mniej lekki, coraz częściej musiał przystawać. Sił mu ubywało.
Kiedy się ocknął, rozejrzał się dookoła. Bardzo się uradował. Znajdował się w pięknym miejscu. Drzewa swym zielonym powabem zapierały dech w piersiach. W oddali szumiały kaskady wodne, słońce odbijało się w ośnieżonych stokach gór. Gdy się odwrócił, ujrzał małą furtkę z napisem BRAMA.
Już nie chciał wracać tam skąd przyszedł. Tu odnalazł odpowiedź na swoje pytanie: "Dokąd zdążasz człowieku?" Ta odpowiedź jako jedyna spośród wielu, miała dla niego sens.


Marchewka


Idąc ulicami miast, wiosek i wsi postrzegamy otaczający nas świat. Jest to świat budynków, zapracowanych ludzi, pomników, rzeczy. Idziemy przez życie dążąc do konkretnie wytyczonego celu lub po prostu przed siebie. Czasem spotykają nas niespodzianki. Doświadczenia, które zmieniają naszą drogę, nasze życie. Uświadamiają sprawy, których dotąd nie widzieliśmy. Te doświadczenia, próby mogę porównać do BRAMY. Ona jest. Stawia nas przed wyborem: wejść czy też nie za kraty czegoś nowego. Zadaje pytania na które szukamy odpowiedzi: Czy chcę poznać tajemnice wołającą zza jakiejś małej furtki? Czego chcę dokonać, dokąd pójść?
Są różne bramy, małe i duże, lśniące i zardzewiałe, nowe i stare, ale każde do czegoś prowadzą. Niedawno przeszłam przez jedną z wielu takich małych bram, weszłam w inny etap mojego życia. Ku mojemu zdziwieniu spotkałam tam wielu przyjaciół, doznałam życzliwości, prawdziwej przyjaźni, miłości, piękna ale też przeróżnych doświadczeń, które wiele mnie nauczyły.
Owa BRAMA na początku była dla mnie tajemnicą, teraz przestępując jej próg powoli odkrywam to do czego jest wejściem.
Kiedyś idąc ulicą spostrzegłam napis: "Jestem BRAMĄ owiec." Od tamtej pory te słowa zawsze będą przypominały mi czym naprawdę jest BRAMA.
Myślę, że nasza grupa też powinna spróbować iść śladami tych słów. Te słowa są kluczem do odpowiedzi na pytanie: Czym jest BRAMA?
Czym BRAMA jest dla nas? Odpowiedź na to pytanie każdy odnajdzie w sobie.


VEL


Dla mnie >>brama to coś do czego staram się dążyć. Właściwie nie wiem sam jak to określić. Przecież nie wiadomo co kryje się (jest) za nią. Czy czeka mnie tam coś lepszego i przede wszystkim czy będę lepszym człowiekiem?
Umiejętność wyboru między dobrem a złem pozwala wybrać nam właściwą drogę. To jest klucz. Klucz do >>bramy.
Niestety niejednokrotnie zdarzają się >>otwarte bramy - z pozoru normalne, zwyczajne. Tłumy ludzi się przez nie przewijają, więc dlaczego ja nie spróbuję? Niestety, to tylko pozory. Wchodzimy, niby wszystko OK., a jednak przecież nasz klucz tu nie pasuje. Zrozumieliśmy. To jednak nie to czego szukaliśmy. Najgorsze jest to, że nie umiemy się wycofać.

Według mnie >>bramą mogą być także ludzie. Ludzie zamknięci w sobie. Żyją za >>zamkniętą bramą. Często ktoś odcina się od ludzi, nie chce wpuścić do siebie, nie chce się zaangażować.
Do takich osób trzeba podejść ze zrozumieniem i szacunkiem. Nigdy nie wiadomo dlaczego taki ktoś jest taki a nie inny. Starajmy się takich ludzi poznać i dajmy im poznać siebie. Oczywiście nic na siłę. Wszystko wymaga czasu. Pomału, pomału oliwić zawiasy drugiego człowieka (...)


Q




Brama...
Zakończył się pierwszy okres mojego życia - dzieciństwo. Wkraczam w następny - młodzieńczy, co stawia przede mną nowe wyzwania. Kojarzy mi się to z bramą wejściową. W co? W lepszą przyszłość. Ale czy taka będzie? Będę musiał pokonywać coraz to większe bramy. Zaczynam od jakiejś małej, zniszczonej furtki. Tylko ode mnie zależy, czy na niej skończę. Muszę dołożyć wszelkich starań aby tak nie było. Dla mnie na przykład najważniejsze jest zdanie rodziców. Chcę by byli ze mnie dumni. Dlatego właśnie pragnę pokonywać kolejne szczeble - kolejne bramy, coraz to większe - aby dojść do stopnia, w którym właśnie oni byliby ze mnie zadowoleni. Lecz muszę myśleć także o sobie. Nie zadowolę się tą małą furtką, o której wspomniałem. Dla mnie wzorcowo to bardzo zdobiona, bogata, dostojna brama. Lecz wydaje mi się, że do takiej nigdy nie dojdę. Jednak usilnie będę się starał aby dojść jak najdalej. Wiem, że na to składa się bardzo wiele różnych czynników. Jednym z nich - chyba najważniejszym - jest Bóg. Wierzę, że On mi w tym pomoże. Właśnie w Nim będę szukał najcieplejszego oparcia, ponieważ Bóg jest naszym najlepszym przyjacielem.

Łukasz

[ Czytaj Księge Gosci ][ Wpisz sie do Księgi ]
Zaloz swoja wlasna Księge za darmo

© Jennifer 2004